Szpitalny żywot – część czwarta „The end”

Kilka dni nic nie pisałam, ponieważ pobyt w szpitalu okazał się bardzo ciężkim okresem… Ból stał się nie do zniesienia. Po dwunastu dniach spędzonych pod kroplówkami, lekarze uznali, że nie mogą mi pomóc i wypuścili mnie do domu. Kuracja acyklovirem nie przyniosła rozwiązania problemu z neuralgią. Mam tylko nadzieję, że na dłuższy czas pozbawiła mnie opryszki. Okazało się, że lekarze mieli nadzieję, że mój ból głowy wynika z zapalenia wywołanego wirusem HBV. Jednak z dnia na dzień czułam się…Continue reading Szpitalny żywot – część czwarta „The end”

Szpitalny żywot – część trzecia

Dzisiaj rano obudziłam się z tak potwornym bólem głowy, że tylko łzy ciekły mi po policzkach. Leżałam na szpitalnym łóżku i patrzyłam w okno, w nadziei, że zaraz coś się zmieni… Ból zmniejszy się albo minie całkowicie. Nic jednak się nie zmieniało. Czas stanął w miejscu. Przyszedł lekarz numer 1. – Tak Panią boli? – usłyszałam pytanie – Żle Pani wygląda… – Tak, tak boli… – odparłam leżąc nieruchomo pod kocami. Z lewej ręki…Continue reading Szpitalny żywot – część trzecia

Szpitalny żywot – część druga

Dystans do siebie i świata zewnętrznego, szczególnie w szpitalu, staje się poszukiwanym „produktem”. Czasami jednak trudno zachować zdrowy rozsądek. Na własnej skórze przekonałam się, że bywa trudno… Przed południem do szpitalnego pokoju zawitała grupa studentów z  Bliskiego Wschodu. Na czele tej gromady stał lekarz z oddziału, na którym leżę. Zaczęli zadawać mnóstwo pytań. Odpowiadałam, rozmawiałam i uśmiechałam się przez blisko godzinę. No i stało się… Nadwyrężone mięśnie lewej strony twarzy zaczęły drgać. Ukryłam…Continue reading Szpitalny żywot – część druga

Szpitalny żywot – część pierwsza

W piątek trafiłam do szpitala na umówione leczenie opryszczki. Hmmm… Miałam zniszczyć wirusa HBV, żeby nie przeszkodził w przeprowadzeniu operacji, tymczasem zainteresowano się tu również innymi objawami, czyli: – wynikami krwi – wychudzeniem – innymi ewentualnymi chorobami immunologicznymi Według mnie trochę jest to działanie na wyrost. Problemem jest ból głowy, zębów, strach przed bólem i co się z tym wiąże strach przed gryzieniem… Ja czuję, że gdyby zniwelowano u mnie ból głowy, wszystko wróciło by do normy.…Continue reading Szpitalny żywot – część pierwsza

neurofeedback

Mój tata jest neurobiologiem. Jest dobry w tym co robi. Ponieważ zdaje sobie dokładnie sprawę z zagrożeń, jakie niesie ze sobą operacja mózgu, ciągle stara się znaleźć inny sposób na mój ból… Namawiał mnie, żebym spróbowała metody neurofeedback’u, którą on sam bada i zajmuje się od lat. Po zastanowieniu, pojechałam do Kajetan, do Światowego Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Przyjął nas bardzo przyjemny człowiek, współpracujący z moim tatą. Porozmawialiśmy…Continue reading neurofeedback

Złość

Są między ludźmi niepotrzebne emocje, takie jak złość, agresja, pretensje… Wynikają z reguły ze złego samopoczucia, frustracji, czasem z bezradności. Jednak czy należy godzić się z istnieniem takich uczuć? Świat byłby piękniejszy, gdyby ludzie umieli widzieć w innych dobre cechy. Gdyby umieli hamować swoje rozgoryczenie i zły nastrój. Gdyby umieli… Trudno jest czasami znaleźć „wspólny język” nawet z najbliższą osobą. Ale co zrobić w sytuacji, kiedy określenie „czasami” staje się…Continue reading Złość

Mój „przyjaciel”

Mój „przyjaciel„, najwierniejszy towarzysz życia, od wczoraj jest ze mną ciągle… Ból. Leżę i staram się nie poruszać, czekając na dłuższą przerwę w „uderzeniu pioruna”. Na razie tylko czekam… Dzisiaj przedpołudniem pomyślałam sobie: – Nie! To niemożliwe, żebym poddawała się tej chorobie! Wstałam. Usiadłam przy komputerze i pracowałam. Po kilku godzinach było mi coraz trudniej utrzymać się na fotelu i myśleć. Około 17-stej wiedziałam, że nie wytrzymam ani chwili dłużej. Było mi niedobrze z bólu. Czułam, że ciało i mózg…Continue reading Mój „przyjaciel”

Petycja o refundację leków

Petycja o refundację leków w neuralgiach i neuropatiach twarzy. Jeśli czytasz mojego bloga i chciałbyś pomóc osobom takim jak ja, dotkniętym neuralgią nerwu trójdzielnego lub innym bólem twarzowym, przeczytaj petycję wystosowaną do Ministra Zdrowia. Jeśli zgadzasz się z zawartą tu treścią, pomóż i podpisz. http://www.petycjeonline.com/petycja_o_refundacj_lekow_w_neuralgiach_i_neuropatiach_twarzy

Samotność

Już nie mogę dłużej. Nie mam siły, żeby żyć. Dzisiaj pierwszy raz czuję, że nie dotrwam do operacji. Ból jest wszechogarniający. Tępy i ostry zarazem. Uderza co kilkanaście sekund. Jestem zmęczona. Patrzę w stronę okna. Ciemność wieczoru kusi swoim spokojem. Gdybym tam wyszła… poszła w tę przestrzeń do przodu, może przestałabym czuć cokolwiek. Zniknęłabym ja, ale zniknąłby też ten koszmarny ból. Nie ma wokół mnie osoby, która miałaby jeszcze siłę mnie słuchać i trzymać…Continue reading Samotność

Karuzela

– Trzeba będzie wziąć silne antybiotyki – słyszę – w gardle uwidoczniono aktywną bakterię helicobacter pylori. Wiele osób jest nosicielami i nie ma problemu. Jednak w Pani przypadku… Siedzę w gabinecie internisty, który wysłał mnie na badania kolonoskopii i gastroskopii. – Dobrze – odpowiadam – czy wyszło jeszcze coś niepokojącego w tych badaniach? – pytam. – Tak. Podejrzenie gruczolaka płaskonabłonkowego w jelicie. To złośliwy nowotwór. Trzeba czekać na wynik…Continue reading Karuzela