Rzeczywistość.

Od operacji, codziennie budzę się i otwierając najpierw lewe, potem prawe oko, myślę… – Dzisiaj będzie lepiej. Na pewno! Niemożliwe stanie się możliwym. A potem czuję ból i postanawiam czekać do następnego dnia, kiedy przyjdzie kolejny poranek. Moment przebudzenia. Nowa szansa na normalne życie bez bólu. Rzeczywistość jednak przygniata. Mniej lub bardziej. Każda godzina bólu, każdy piorun w głowie, każde drganie na twarzy czy łzy cieknące z lewego oka,…Continue reading Rzeczywistość.

Ból. Strach. Nadzieja.

Rano miałam stawić się w Kajetanach, na inhalacji. Tego dnia, tak się ułożyło, że nie miał mnie kto tam zawieźć. Mój brat pracował, tata miał radę naukową, której przewodniczył, jedna przyjaciółka zdawała egzamin na studiach, drugiej nawet nie prosiłam… Dwójka dzieci, praca, nowy szef… Zresztą miałam dosyć proszenia bliskich i dalszych znajomych o pomoc. Konwersacje, uśmiechanie się, udawanie, że jest lepiej niż jest w rzeczywistości… Wszystko to było bardzo…Continue reading Ból. Strach. Nadzieja.

Konfrontacja.

Oprócz codziennych inhalacji w Kajetanach, odwiedziłam dzisiaj profesora M. Zarezerwowałam wizytę w prywatnej przychodni, żebyśmy mieli czas. Żebym mogła zadać wszystkie pytania, na które na razie, nie znam odpowiedzi… – Dzień dobry – powiedziałam wchodząc do gabinetu – przyszłam jednak. Chciałąbym porozmawiać. – Dzień dobry – odparł lekarz. Poznał mnie od razu i myślę, że nie był pewien czy nie zacznę oskarżać go o błąd w sztuce, utratę zdrowia, etc. Przynajmniej…Continue reading Konfrontacja.

Znowu strach.

Od kilku dni nie śpię. To znaczy śpię trochę, ale sterydy skutecznie mnie wybudzają. Przedwczoraj, wczoraj i dzisiaj, starałam się odpoczywać, dużo leżeć… Ale głowa boli coraz częściej i coraz bardziej… Czy to oznacza, że zabieg się nie udał? Czy też, że brak snu wpływa negatywnie na proces zdrowienia? Czy jeśli po odstawieniu sterydów zacznę spać więcej, głowa przestanie boleć? Dlaczego znowu odczuwam oznaki neuralgii? Dlaczego pomimo kuracji sterydowej…Continue reading Znowu strach.

Jeden dzień.

Został jeden dzień. Jutro operacja. Dzisiaj za pięć godzin idę do szpitala i… boję się. Wiem, co podpowiada mi rozum, ale moje emocje już dawno nie są racjonalne. Wczoraj wieczorem Zbyszek przytulił mnie wieczorem i mówił… Przypominał mi dlaczego to robię, jak inaczej może być, że to szansa na lepsze życie dla nas… A ja? Płakałam. Strach przed bólem… Przed tym, że się nie uda… Po prostu. Pójdę dzisiaj do szpitala. A jutro… Będzie to, co ma być.…Continue reading Jeden dzień.

Dwa dni.

Za dwa dni mam operację. Bardzo mnie boli lewa strona głowy. Co kilkanaście minut strzela piorun. Dzisiaj rano rozmawiałam z moją przyjaciółką, na skype’ie, bo nie ma jej tu, obok, w Polsce. Mieszka w Belgii. Bardzo mi jej brakuje w codziennym życiu. Na chwilę zapomniałam… Ale znowu jestem tylko ja, moje myśli i strach przed bólem. Pomyślałam teraz, że muszę mieć nadzieję. Nadzieję, że operacja się uda. Nadzieję, że zacznę wreszcie żyć normalnie. Nadzieję, że odzyskam…Continue reading Dwa dni.

Trzy dni.

Obudziłam się. Otworzyłam oczy. Promienie słońca otulały całe moje ciało ciepłym światłem. Piękny, niedzielny poranek. Idealny dzień, żeby zrobić jakąś fajną rzecz. Idealny dzień, żeby pobyć razem z bliską osobą. Miałam takie marzenie, żeby pójść dzisiaj na jakąś wystawę ze Zbyszkiem, z Jasiem… Żebyśmy zrobili coś razem. Porozmawiali. Mieli dla siebie czas. Jest piękny dzień, jest pomysł na ten dzień i tylko tik na twarzy wszystko psuje……Continue reading Trzy dni.

Cztery dni.

Zostały cztery dni. Miałam dzisiaj taką myśl… Żeby zrezygnować z operacji. Boję się. Boję się operacji. Boję się bólu. Boję się, że zabieg nie pomoże na mój ból. Boję się, czasu pooperacyjnego. Boję się… Szukałam wpisów, historii ludzi, którzy przeszli mikrodekompresję i… Nic nie znalazłam. Kiedyś szukałam w internecie odpowiedzi na pytanie, co mi dolega i nie mogłam nic znaleźć… Dzisiaj szukam odpowiedzi na pytania dotyczące przebiegu operacji i też nic…Continue reading Cztery dni.