Dzisiaj jest kolejny dzień z bólem. Trochę mniejszym, o pięć, dziesięć procent w stosunku do dnia wczorajszego. Patrzę przez okno na pochmurny, pierwszy dzień wiosny i myślę. Myślę o przyszłości i uzależniam ją od… Bólu. – Nie dam rady tak żyć dłużej – wypowiadam w przestrzeń to zdanie a łzy, jedna za drugą spływają mi po policzkach – Nie potrafię żyć z tym bólem przez kolejne dni, tygodnie, miesiące, lata. Nie jestem tak silna. Przepraszam. – Musisz żyć – słyszę ukochany…Continue reading Dlaczego…?
Kategoria: ból
O tym czym jest ból w TN.
Wiara.
Wiedziałam już wczoraj, że będzie źle. Ale nie wiedziałam, że tak bardzo. Kolejno nastąpiło po sobie kilka zdarzeń… Były złe i intensywne emocje. Serce zaczęło mi bić z kosmiczną prędkością. Potem jeden piorun, drugi, trzeci… Zasnęłam. Niestety na lewym boku. Coś musiało uciskać moją twarz i czaszkę, bo obudziłam się z dziwnymi odczuciami w głowie. Był ból głowy. Ostre bóle w uchu. Zawroty głowy. Czułam ciśnienie wewnątrzczaszkowe. Było mi niedobrze. Późnym…Continue reading Wiara.
Fragmenty jednego dnia.
Fragment pierwszy. RÓŻNICE. Każdy mózg jest inny. Regeneruje się w różnym czasie. Każda operacja mózgu jest inna. Na jej wynik składa się milion szczegółów. Każdy człowiek jest inny. Kondycja jego ciała zależy od wielu czynników. Jako noworodek przyszłam na świat o miesiąc za wcześnie. Kiedy się urodziłam neurolodzy stwierdzili, że przeżyję najwyżej trzy miesiące. Żyję kilkadziesiąt lat dłużej i do tej pory nie miałam problemu z inteligencją, pamięcią,…Continue reading Fragmenty jednego dnia.
Rzeczywistość.
Od operacji, codziennie budzę się i otwierając najpierw lewe, potem prawe oko, myślę… – Dzisiaj będzie lepiej. Na pewno! Niemożliwe stanie się możliwym. A potem czuję ból i postanawiam czekać do następnego dnia, kiedy przyjdzie kolejny poranek. Moment przebudzenia. Nowa szansa na normalne życie bez bólu. Rzeczywistość jednak przygniata. Mniej lub bardziej. Każda godzina bólu, każdy piorun w głowie, każde drganie na twarzy czy łzy cieknące z lewego oka,…Continue reading Rzeczywistość.
Trudno jest mówić prawdę…
Dzisiaj mija trzydzieści dni od mojej operacji. Po wyjściu ze szpitala, aż do dzisiaj, nie pracowałam, nie sprzątałam, nie chodziłam na długie spacery, jak mi to ktoś zarzucił… Za to leżałam, odpoczywałam, nie robiłam nic, co by mogło być męczące. Oczywiście wyłączając to, co musiałam robić. Ze względu na brak słuchu w lewym uchu, z którym zostałam sama, po wyjściu ze szpitala… Musiałam codziennie jeździć do Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach. Musiałam. Walczyłam o swój słuch. Dzisiaj… Nadal jestem głucha w lewym uchu…Continue reading Trudno jest mówić prawdę…
Cichy zwiastun.
Poczułam uderzenie pioruna w mojej głowie… Niejedno. Trzy. Ostatni raz był klasyką samą w sobie. Niecałe dziesięć sekund. Kilka wyładowań. Ból, który zatrzymał mnie w pół słowa. Minęło dwadzieścia osiem dni od operacji… Czy to oznacza, że operacja się nie udała? Czy mogę liczyć, że coś się zmieni? Że jednak objawy znikną? Nadal nic nie słyszę na lewe ucho. Chyba powinnam się do tego przyzwyczaić. W jakimś sensie zaakceptowałam ten fakt. Jednak nie umiem…Continue reading Cichy zwiastun.
Lustro.
Od kilku dni nic się nie zmienia. Boli mnie głowa. Lewe ucho nadal jest głuche… Słyszę w nim tylko szum i pisk. Jestem zmęczona. Na nic nie mam siły. Zmuszam się do każdej czynności. Nie wiem o czym to świadczy, ale mam nadzieję, że to tylko przesilenie przed poprawą… Że za jakiś czas będzie dobrze i tak już zostanie… W ten weekend Zbyszek pojechał do Jasia. Zostałam sama. Teraz już wiem, że na ten krok, zdecydowaliśmy się za wcześnie.…Continue reading Lustro.
Czekam na dzień…
Było już dość późno, kiedy razem ze Zbyszkiem, wyruszyliśmy do Kajetan. Na konsultację, z moim otolaryngologiem. Na miejsce dojechaliśmy po godzinie czternastej. Pierwszy raz widziałam tutaj wolne miejsca parkingowe. Pierwszy raz nie było kolejki w rejestracji. W gabinecie „zero-pięćdziesiąt” przyjął mnie młody lekarz, ponieważ mój dotychczasowy doktor operował na bloku. Zajrzał mi od razu do lewego ucha. – Od wewnątrz wygląda całkiem ładnie… – usłyszałam – Ale trzeba sprawdzić jak działa……Continue reading Czekam na dzień…
Pat.
Od kilku dni nic się nie zmienia. Na moją głuchotę lewego ucha nie pomogły inhalacje. Głowa boli nadal. Raz mniej, raz bardziej, ale nie ma chwili, żebym mogła o niej zapomnieć. Czuję narastające ciśnienie w głowie. Szum i głuchą ciszę w uchu. Chyba ból mnie tak wykańcza. Jestem ciągle zmęczona… Chciałabym zacząć żyć naprawdę. Chciałabym mieć siłę, żeby rysować, tworzyć, projektować. Chciałabym mieć siłę, żeby być partnerką dla Zbyszka. Chciałabym……Continue reading Pat.
Ból. Strach. Nadzieja.
Rano miałam stawić się w Kajetanach, na inhalacji. Tego dnia, tak się ułożyło, że nie miał mnie kto tam zawieźć. Mój brat pracował, tata miał radę naukową, której przewodniczył, jedna przyjaciółka zdawała egzamin na studiach, drugiej nawet nie prosiłam… Dwójka dzieci, praca, nowy szef… Zresztą miałam dosyć proszenia bliskich i dalszych znajomych o pomoc. Konwersacje, uśmiechanie się, udawanie, że jest lepiej niż jest w rzeczywistości… Wszystko to było bardzo…Continue reading Ból. Strach. Nadzieja.