Potwornie schudłam. Nie mogę jeść, bo bolą zęby, szczęka… Każdy kolejny kęs może się okazać „bólowym piorunem” w głowie. Jestem coraz słabsza i zmęczona.
Kategoria: neuralgia
Opowieść o życiu z neuralgią nerwu trójdzielnego, o ludziach wokół, drodze do świadomości, o próbach leczenia, oparta na autentycznej historii mojego życia.
Akupunktura – alternatywa?
Ból nadal nie pozwalał mi na normalne życie. Zaczęłam szukać metod alternatywnych. Trafiłam do gabinetu akupunktury. Lekarz był wykształcony, miał mnóstwo skończonych kursów i praktyk. Na pierwszym spotkaniu przeprowadził ze mną krótką rozmowę i stwierdził, że może spróbować pomóc. Powiedział, że akupunktura bardzo dobrze sprawdza się przy leczeniu bólu. Wytrzymałam trzy sesje. Wbite igły i przechodzący przez nie prąd, powodowały ból i drgania twarzy. Ból, który po każdym zabiegu stawał się…Continue reading Akupunktura – alternatywa?
Szczerbate szczęście
Pierwszy raz zorganizowaliśmy ze Zbyszkiem, rodzinną wigilię. Było bardzo przyjemnie. Obecni byli wszyscy, włącznie z moją stuletnią babcią. Urządziłam czerwono-zielone Boże Narodzenie. Światełka były wszędzie. Choinka sięgała do sufitu roztaczając nieziemski zapach igliwia. Był Mikołaj z workiem na plecach. Dzieci recytowały wierszyki i śpiewały kolędy. Cudny czas… I tylko ból głowy nie pozwalał mi się cieszyć tym dniem w pełni.
Przyjaciele
Uświadomiłam sobie, że straciłam jedną z przyjaciółek. Jedną z trzech, z którymi znałam się od wielu lat. Obwiniałam za tę sytuację swoją chorobę. Ciągłe odwoływania przez mnie spotkań, z powodu bólu głowy, były dla mojej przyjaciółki nie do zaakceptowania. Wyglądałam przecież normalnie, bólu nie widać było na twarzy. Z perspektywy czasu myślę jednak po prostu, że ta przyjaźń nie wytrzymała próby czasu i trudności… Tego dnia zrozumiałam, że neuralgia zabiera mi moje życie. Płakałam i byłam bezsilna. Nie mogłam nic zrobić.…Continue reading Przyjaciele
Hipoteza
Mijały miesiące. Na fotelu dentystycznym siedziałam dwa, trzy razy w tygodniu. To była żmudna praca i moja, i jego, wymagająca samodyscypliny i cierpliwości. Po roku, wszystkie górne zęby nie miały już nerwów, były oszlifowane i „ubrane” w koronki. A moja lewa strona szczęki… nadal bolała… Mój dentysta-chirurg dwoił się i troił, żeby mi pomóc. Płukał, wkładał lekarstwa, czyścił… Zrobiłam pantomogram. Naszym oczom ukazała się torbiel, z lewej strony, nad piątką, nad korzeniem.…Continue reading Hipoteza
Niemy krzyk
Moja dentystka uznała, że nic już więcej zrobić nie może, że nie wie, co powoduje ból. W związku z tym uznała, że należy usunąć górną, lewą siódemkę. Ponieważ osobiście nie zajmowała się wyrywaniem zębów, trafiłam do poleconego dentysty, chirurga. Na pierwszej wizycie obejrzał zęba, przepisał silny lek przeciwzapalny, Metronidazol i umówiliśmy się na wizytę za trzy dni. Ząb miał zostać wyrywany. Chirurg miał nadzieje, że lek choć trochę złagodzi objawy.…Continue reading Niemy krzyk
Błędy lekarskie
W całej tej historii, na specjalną uwagę zasługuje młoda pani neurolog, doktor M., z jednej z renomowanych, prywatnych placówek w Warszawie, która widząc mnie drugi raz w życiu, orzekła, że mam niestandardową epilepsję, czyli po prostu padaczkę. Była bardzo pewna siebie i swojej diagnozy. Nie zrobiła wcześniej żadnych badań. Po prostu miała chyba „wizję”… Swoją opinię przesłała do Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy, do oddziału w Warszawie, który wdrożył procedury odbierające mi prawo…Continue reading Błędy lekarskie
Stomatolog
Od jakiegoś czau bolały mnie zęby, ale w tym czasie dolegliwości bólowe szczęki nasiliły się jeszcze bardziej. Stały się wręcz nie do zniesienia. Szczególnie mocno bolała mnie lewa, górna siódemka. Zaczęłam chodzić do stomatologów. Trafiłam do bardzo miłej dentystki. Zrobiła rentgen, jeden, drugi, trzeci… – nic nie tłumaczyło dolegliwości, a ból nie znikał. Patrzyła na klisze a ja widziałam na jej twarzy tylko zdziwienie. Zaczęła leczenie, borowanie, płukanie, poszukiwanie problemu……Continue reading Stomatolog
Zwątpienie
Moja wędrówka w poszukiwaniu pomocy trwała. Następne wizyty, u kolejnych specjalistów. Każdy z nich oglądał, słuchał, kiwał głową i wymyślał kolejne hipotezy. W ten sposób mijał mój drugi rok w chorobie o nieznanej nazwie i przyczynie. Dwa lata bólu i strachu przed bólem. Dwa lata zamknięcia w kleszczach pytań bez odpowiedzi. Ludzie wokół przestali mnie rozumieć. Początkowe współczucie i chęć pomocy przyjaciół, rodziny i znajomych, przerodziło się w powątpiewanie, alienację, zapomnienie……Continue reading Zwątpienie
Wędrówka…
Od tej pory rozpoczęłam moją walkę z ciałem. Od tamtego momentu, ból zawsze pojawiał się z lewej strony. Ostry. Przeszywający. Krótki. Aż do utraty przytomności. Czasami jednak trwał dłużej… dobę, dwie doby. Codziennie z nim walczyłam. Pojawiał się nagle i tak samo nagle znikał, po kilkudziesięciu sekundach, pozostawiając spustoszenie i strach przed kolejnym atakiem. Diagnozy… Zaczęłam wędrówkę do różnych specjalistów. Od jednej lekarki usłyszałam raz jeszcze, że mam guza, nadającego się…Continue reading Wędrówka…