Normalny dzień… Czwartek był sprawdzianem, który moja głowa niestety oblała. Mimo to, nie zamierzam się poddać, przynajmniej nie tak szybko. Ciało mówi do mnie: – Stop! Zatrzymaj się. Żyj w zgodzie ze swoimi możliwościami. A ja ciągle o tym zapominam. Że mam ograniczenia. Że jestem zaledwie trzy miesiące po drugiej operacji. Że nie wszystko muszę zrobić, bo świat się nie zawali z tego powodu, jak czegoś nie zrobię. Że nie tylko ja umiem robić…Continue reading Jeden dzień normalnego życia i nie-jeden piorun.
Tag: ból
Ząb.
Weszłam do gabinetu, do mojego dentysty. Dzisiaj miałam mieć założoną koronkę. Chyba ostatnią. Otworzyłam buzię i poczułam ból. Minuta po minucie ból narastał a ja starałam się sobie wmawiać, że go nie ma. W trakcie cementowania koronki twarz z lewej strony zaczęła drgać. Miałam rękę mojego lekarza w jamie ustnej, bo trzymał koronkę, żeby się dobrze przykleiła i nie mogłam nic zrobić. – Już kończymy – usłyszałam nad sobą głos – Staram się, żeby było jak najszybciej.…Continue reading Ząb.
Powrót do rzeczywistości.
Po powrocie z wakacji usiadłam do pracy. Zaczęły się telefony od klientów, stres, projekty, wielogodzinne siedzenie przed monitorem. Dodatkowo czas zajmuje mi remont i nadzór nad wszystkimi fachowcami, co może przyprawić zdrowego człowieka o nieziemski ból głowy… Jeśli ktoś, kiedyś, chociaż raz, przerabiał temat remontu mieszkania czy domu, powinien zrozumieć o czym teraz piszę 😉 Ale, do rzeczy… Zaczęłam normalnie funkcjonować i zaczął się ból. Już sam trammal nie wystarczał. Bolało, pulsowało… Pewnego…Continue reading Powrót do rzeczywistości.
Upadek.
Upadłam. Zemdlałam i porządnie walnęłam się chyba w lewe biodro i lewą stronę czaszki. Napisałam chyba, bo nic nie pamiętam. Oceniać mogę tylko po tym, jak się czuję teraz, dzisiaj… Boli mnie zarówno biodro jak i głowa. O ile z nogą jest coraz lepiej, z godziny na godzinę, ruszam nią coraz sprawniej, pozostał jedynie siniak i lekkie zadrapanie, o tyle ból głowy narasta. Dodatkowo jest mi niedobrze. Potwornie niedobrze. Ale źrenice mam równe.…Continue reading Upadek.
5 dni wakacji.
Udało nam się wyjechać. Na pełne pięć dni i pięć nocy! + dwa dni spędziliśmy w samochodzie. To był magiczny czas. Bardzo go potrzebowaliśmy. Tak naprawdę potrzebujemy nadal… Bo te kilka dni minęło zbyt szybko… Jednak cieszę się nawet z tego. Kaszuby. Woda. Las. Wino. Wędrówki. Trochę słońca. Trochę deszczu. I nadmiar komarów 😉 Ale było cudownie. Odzyskaliśmy więź i porozumienie między sobą. Odzyskaliśmy poczucie i wiedzę dlaczego jesteśmy razem. W tym czasie bolała mnie…Continue reading 5 dni wakacji.
Zbyt wiele…
Praca. Zlecenie. Jedno, drugie, trzecie… Termin: na dzisiaj, może na jutro rano. Chcę odpocząć. Zasnąć. Poleżeć. Nic nie robić. Ból głowy. Piorun. Raz, dwa, trzy… Jest poranek, godzina 6:32. Zwlekam się z łóżka, żeby kończyć projekty. Bolą mnie oczy. Co jakiś czas przeszywa ból z lewej strony czaszki. Jeszcze nie tak ostry, jakby też był zmęczony… Pracuję. Godzina 8:41 Dzwoni klient. Trzeba zmienić nazwę na froncie opakowania,…Continue reading Zbyt wiele…
Walka z bólem.
Przedpołudniem pojechałam do kolejnego lekarza zajmującego się bólem. Starałam się nie tworzyć sobie w głowie żadnych nadziei, żeby… żeby się nie rozczarować. Dojechałam na Ursynów. Ładnie zaprojektowany budynek skrywał w sobie ból i cierpienie. W tym miejscu mieści się bowiem hospicjum. Weszłam przez oszklone drzwi, potem po schodkach, na pierwsze piętro i zobaczyłam otwarte drzwi jednego z pokoi. W gabinecie siedział mężczyzna w średnim wieku. – Dzień dobry. Pan doktor J.?…Continue reading Walka z bólem.
Nie -zrozumienie…
Z niezrozumieniem na temat tego, czym jest neuralgia, spotykam się od kilku lat. Kiedy jeszcze nie wiedziałam na co choruję, kiedy biegałam od jednego lekarza do drugiego, nawet wtedy słyszałam: – Nie wygląda Pani na chorą osobę. Taka uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona… Czasami mnie to denerwowało, ale przyzwyczaiłam się, że muszę przekonywać wszystkich, że jestem chora, że potrzebuję pomocy, że „nie daję rady”… Że tylko siła psychiczna pozwala mi na udawanie normalnego życia, na wykonywanie obowiązków ponad moje obecne…Continue reading Nie -zrozumienie…
Jak żyć?
Od kilku dni bolało mnie raz mocniej, raz słabiej, ale bez przerwy. Dzisiaj obudziłam się rano i chciałabym dalej spać, żeby nic nie czuć. Poczułam… Ból zębów 6, 5, 4, 3, 2… Ból czaszki za uchem. Ból lewego oka. Ból nad lewym łukiem brwiowym. Ból lewej części nosa. Ból żuchwy. Mrowienie. Pieczenie. Drętwienie. Nie mogę mówić. Nie mogę się uśmiechać. Nie mogę dotknąć skóry…Continue reading Jak żyć?
Czas pocieszania.
Ludzie wokół mnie zaczęli mnie pocieszać. Że niby nie mogę nie mieć nadziei. Że trzeba szukać, walczyć… A ja sobie myślę, że walczyłam siedem lat. Szukałam siedem lat. Przeszłam różne diagnozy. Waliłam głową w mur niezrozumienia. I dzisiaj, teraz, nie mam siły… Na co mam liczyć? Na co czekać? Tylko dwie osoby powiedziały coś ważnego, co spowodowało ulgę. Nie mówiły o perspektywach i nieznanych możliwościach. Dwie osoby… Zbyszek. Powiedział, że jeśli rzeczywiście nigdzie nie będzie…Continue reading Czas pocieszania.